Tempo naszego postępu technologicznego wciąż rośnie, jednak nadal nie doczekaliśmy się wspaniałych gadżetów, które obiecywały nam filmy. Albo też nie dostrzegamy, że podobne technologie są wokół nas. Bo o ile w filmie zawsze wszystko będzie wyglądać pięknie i mieć milion funkcji, to rzeczywistość jest trochę inna, a tym samym jeszcze bardziej zadziwiająca. Zobaczmy więc, na co jeszcze czekamy i co już tak naprawdę mamy.

20. Bronie laserowe

Jeśli w przyszłości wszystko będzie kuloodporne, to oczywistym jest, że ludzie wynajdą inną metodę wyrządzania szkód. Filmy nas nauczyły, że tą metodą będzie broń laserowa. Wojsko już testuje broń laserową, jednak strzela ona niewidzialnymi pociskami, więc ma -100 do zajebistości.

19. Pola siłowe

A jeśli zacznie się używać broni laserowych, to materiały kuloodporne dużo nie pomogą. Trzeba będzie więc używać pól siłowych. A najlepsze jest to, że ta technologia już jest testowana i czasami używana na polu walki. Niektóre czołgi są osłaniane przez systemy, które wykrywają nadchodzący pocisk i w odpowiednim momencie wysyłają potężny ładunek elektryczny po osłonie czołgu, tworząc elektromagnetyczne pole odpychające nabój.

18. Kombinezony

Owszem, w misjach kosmicznych wszyscy są ubrani jednakowo, ale co ze zwykłymi zjadaczami chleba?

17. Projekcje hologramowe

Tak, hologramy już zaczynają się pojawiać, ale nie przeprowadzimy przy ich pomocy konferencji, czy rozmowy z Lordem Sithów. Poza tym sprawianie, że obrazy 2D wyglądają jak trójwymiarowe, to jeszcze nie to, co mielibyśmy na myśli.

16. Androidy

I znowu – oczywiście, że istnieją, ale nie są takie, jak uczą nas filmy. No i nie bardzo możemy sobie pozwolić na domowego robota. Trzeba poczekać na pełnosprawną sztuczną inteligencję.

15. Podwodne miasta

To by ulżyło trochę niektórym przeludnionym obszarom na naszym świecie. Niestety jak na razie nie znamy materiałów, które swobodnie wytrzymałyby ciśnienie panujące na dnie oceanu.

14. Miasta na Księżycu

Jesteśmy dużo bliżej założenia kolonii na księżycu, niż zbudowania podwodnej metropolii. Prawda jest taka, że całkiem niedawno skończył się nabór do Mars One – projektu kolonizacyjnego na Marsie. Pierwsze 4 osoby mają tam polecieć za 10 lat.

13. Latające auta

O ile można zrozumieć, że niektórych rzeczy na tej liście jeszcze nie mamy (podróży w czasie, teleportacji), to brak latających aut jest małym zawodem. Technologicznie problem byłby do rozwiązania, ale logistycznie…

12. Tworzenie jedzenia

No niestety, nie da się tego zrobić na modłę Star Treka, bo jak na razie jesteśmy przekonani, że niemożliwym jest, aby materia się pojawiała albo znikała na nasze życzenie. NASA jednak pracuje nad maszyną, która dzięki zmagazynowanym zasobom, mogłaby „drukować” jedzenie jak drukarka 3D.

11. Antygrawitacja

Chyba każdy, kto czyta tę listę, marzył o lataniu. O ile jak na razie nie wygląda na to, żebyśmy byli blisko wynalezienia takiej technologii, to niektóre pociągi używają czegoś podobnego (poduszki magnetyczne)

10. Miecze laserowe

Miecze ze Star Wars są sprzeczne z tak wieloma prawami fizyki, że jak na razie jesteśmy bliżej rozwiązania zagadki teleportacji, niż wyprodukowania podobnej broni.

9. Hoverboard

Fakt, Mythbusters skonstruowali coś podobnego, jednak użyli do tego deski surfingowej i dmuchawy na liście. Nie na to liczyliśmy.

8. Hipernapęd

Jak na razie wydaje nam się, że podróż z prędkością większą od prędkości światła jest niemożliwa. Jest parę modeli teoretycznych (jak zaginanie czasoprzestrzeni wokół „pojazdu”), to pod względem technologicznym jest to na razie mrzonka.

7. Egzokombinezony

Mamy już funkcjonalne egzoszkielety, które pozwalają przenosić ciężkie ładunki, więc teraz pora na technologię prosto z Iron Mana. I to wcale nie wygląda na nierealne.

6. Neutralizatory

Chyba każdy chociaż raz w życiu chciał mieć neutralizator z Men in Black. Niestety, chociaż niektórzy naukowcy potwierdzają, że błyski światła mogą teoretycznie usuwać wspomnienia, to jak na razie jeszcze tego nie potrafimy zrobić.

5. Osobisty doktor

Jesteśmy blisko wynalezienia tej technologii – ba, może nawet mogłaby ona istnieć i teraz… Ale po co? Żeby karmić społeczną hipochondrię? Już dzisiaj istnieją płatki diagnostyczne, które w moment wykryją wiele chorób, jednak używa się ich w Afryce, gdzie są naprawdę potrzebne.

4. Niewidzialność

Bez niej science-fiction chyba by nie istniało. A wcale nie jesteśmy tak dalecy od wynalezienia technologii, która byłaby niemal tak samo skuteczna. Głównym zadaniem takiego urządzenia jest sprawienie, że światło bez przeszkód przebiega przez kamuflowany obiekt. Wojsko już ma urządzenia, które potrafią coś takiego uczynić dla dłuższych fal światła.

3. Teleportacja

Dobra, tutaj nie trzeba dużo tłumaczyć. Teoretycznie jest to możliwe, jednak warto się zastanowić nad implikacjami tej technologii. Jeśli miałaby się opierać na kwantowo mechanicznym splątaniu (a nie widzimy na razie innej możliwości), to oznaczałoby to tyle, że teleportowany osobnik byłby „kopiowany” na inne miejsce, a więc… Oryginał musiałby zostać usunięty. Inaczej mielibyśmy do czynienia z dwoma wersjami tego samego człowieka. A więc samobójstwo-niesamobójstwo.

2. Podróż w czasie

O ile jest to w ogóle możliwe, to ta technologia też nie wyglądałaby tak, jak chciałyby tego filmy. Ze względu na prawa fizyki, w które nie będziemy się teraz wdawać, moment wynalezienia wehikułu czasu ustaliłby pierwszy punkt, do którego maksymalnie można się cofnąć. Żadnego więc tańczenia z dinozaurami.

1. Postapokaliptyczny krajobraz

No ok, może to nie jest wynalazek, ale futurystyczne science-fiction coraz częściej wraca do tego archetypu. Sprawa warta przedyskutowania, bo chociaż robimy postępy technologiczne, to również wynajdujemy nowe bronie. A jako ludzie (moralnie i społecznie) nie rozwijamy się tak szybko jak nasze rakiety.